Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 09 2018

boundlessgog
Cztery godziny snu z Tobą w ramionach, daje mi więcej, niż osiem godzin przewracania się w pościeli, gdy Cię ze mną nie ma.
— Jeaniene Frost "Po tej stronie grobu"
boundlessgog

Nie wierz nigdy, kiedy mówię, że nie chcę

— Myslovitz
Reposted fromMooonroe Mooonroe vialekkosc lekkosc
boundlessgog
To nie zupełnie była miłość od pierwszego wejrzenia, tylko pewność. Cześć, to Ty. I tak już zostanie.
— nie mów nic ,kocham Cię
Reposted fromzenibyja zenibyja vialekkosc lekkosc
boundlessgog

Ludzie zazwyczaj nie mają pojęcia jak bardzo się starasz i jak bardzo ci zależy, dopóki nie przestaniesz.

Reposted frompieprzycto pieprzycto vialekkosc lekkosc
boundlessgog
Gdy jesteś nieobecny, ludzie dużo mocniej zaczynają sobie zdawać z Ciebie sprawę.
— Jakub Żulczyk
Reposted fromcoconutmousse coconutmousse viaawakened awakened

April 01 2018

boundlessgog
3688 9224
Reposted frombzdura bzdura viaawakened awakened

February 26 2018

boundlessgog
Co jest w życiu najważniejsze? „Po pierwsze przyjaciele. A poza tym: Chcieć niezbyt wiele. Wyzwolić się z kultu młodości. Cieszyć się pięknem. Nie dbać o sławę. Wyzbyć się pożądliwości. Nie mieć pretensji do świata. Mierzyć siebie swoją własną miarą. Zrozumieć swój świat. Nie pouczać. Iść na kompromisy ze sobą i światem. Godzić się na miernotę życia. Nie szukać szczęścia. Nie wierzyć w sprawiedliwość świata. Z zasady ufać ludziom. Nie skarżyć się na życie. Unikać rygoryzmu i fundamentalizmu.”  
— Leszek Kołakowski
Reposted fromczlowiekwchlodni czlowiekwchlodni viakotfica kotfica

February 01 2018

boundlessgog
Wiecie, co jest fajnego w byciu singlem? Pewnie, że wiecie. Fajne jest to, że z niczego przed nikim nie musicie się tłumaczyć. Że nikt od Was niczego nie oczekuje, że do nikogo nie musicie się dostosowywać. Że Wasze życie jest tylko i wyłącznie Wasze, bez całej tej listy zakazów, nakazów i wspólnego układania grafiku. Chcecie na weekend w góry? Jedziecie. Chcecie przespać się z kolegą/koleżanką z pracy? To się przesypiacie.
To jest bardzo proste i bardzo wygodne i zaprawdę, można sobie nawet tłumaczyć, że zawsze można by tak żyć.
Natomiast życie szybko weryfikuje te plany i okazuje się, że jednak nie można. Że z czasem Wasza pełna dyspozycyjność przestaje już kogokolwiek obchodzić, bo koledzy i koleżanki, z którymi dotąd piliście do rana, mają swoje żony, swoich mężów, swoje dzieci albo choćby koty. Że to, że macie wolny wieczór, na nikim nie robi wrażenia, bo od zaliczenia kolejnego klubu ktoś może woleć oglądanie filmów pod kołdrą albo wspólne robienie spaghetti. Że to, że jesteście królem czy królową każdej imprezy nie ma już najmniejszego znaczenia, bo z osób Wam znajomych jest tam już tylko barman i pani pilnująca szatni.
Tak, to jest bardzo wygodne, kiedy macie dla siebie całe łóżko. Kiedy nikt nie zabiera Wam kołdry, nie budzi chrapaniem, nie wymaga powiedzenia „dobranoc”. To wygodne, że nie musicie mieć pełnej lodówki, bo jedzenie łapiecie na mieście w biegu, a cała łazienka jest tylko dla Was, więc i skarpety mogą być w niej porozrzucane, i deska nieopuszczona. Że szykować do wyjścia można się w niej do woli, bo przecież nie ma nikogo, kto by też chciał do niej wejść.
Tylko przychodzi taki moment, że chcielibyście czegoś innego. Czyjejś troski. Uwagi. Zainteresowania. Ręki, która podczas wieczornej pracy przy komputerze postawi na Waszym biurku herbatę. Która pogłaszcze, kiedy ulubioną bluzkę polejecie winem i która na czwarte piętro wniesie za Was ciężkie zakupy.
Wiecie, to strasznie fajne, kiedy wszystko można robić samemu. Ale jak fajne jest to, kiedy ktoś może robić to za nas. Nie dlatego, że mu za to zapłacicie i nie dlatego, że łączą Was więzy pokrewieństwa. Ale dlatego, że chce. Że jest z Wami tu i teraz i nie zamieniłby tego miejsca na żadne inne na świecie, bo tak zdecydował i w tym wyborze trochę z Wami już trwa.
Pewnie, że da się samemu naprawić kran, przemalować pokój, wymienić żarówkę. Da się pojechać na wakacje choćby i na drugi koniec świata. Da się samemu ugotować, nakryć do stołu, zjeść i pozmywać. Wszystko da się zrobić samemu. Tylko po co, skoro to wszystko jest o niebo lepsze, gdy robi się je we dwoje?
Ktoś kiedyś powiedział nam, że bycie singlem daje możliwości. A ja uważam, że ogranicza. Będąc z kimś, masz prawo zdecydować, czy chcesz coś robić we dwoje, czy jednak wolisz sam. Jeśli nie ma nikogo obok, wybór nagle znika. To nie jest dar od losu, że możesz sam obejrzeć sobie film. Po prostu nie masz wyjścia.
W byciu singlem najbardziej dojmująca jest właśnie samotność. To, że kiedy już wyciągniesz znajomych na jakąś imprezę, to po powrocie do domu i tak zostaniesz sam. Zastaniesz tam tak samo rozrzucone w nieładzie rzeczy, tak samo niepościelone łóżko, tak samo niezrobioną kolację. Nie będzie na Ciebie czekało nic poza tym, co znane i zapamiętane. Zero zaskoczeń. Wrażeń. Wzruszeń.
Kiedy będziesz mieć gorszy dzień, nikt nie zapyta, dlaczego. Bo nikt się o Ciebie nie troszczy. Nikomu na Tobie nie zależy. Nikt nie zastanawia się, jak Ci minął dzień, nie tęskni za Tobą, nie myśli o Tobie, kiedy wstaje rano ani kiedy kładzie się spać.
Dlatego czasem, zamiast myśleć, jak wiele Ci daje życie bez związku, pomyśl, jak wiele Ci ono zabiera. Jasne, że wszystko możesz robić sam, nie wyłączając z tego orgazmów. Ale nie przytulisz się sam ani przed, ani po. Ani również w trakcie.
— Joanna Pachla chyba weszła mi do serca i przetwarza to co w nim siedzi
Reposted fromwpuscmnie wpuscmnie viafuck-off fuck-off
boundlessgog
W końcu znajdujesz osobę z którą możesz wszystko. Z którą uwielbiasz wszystko, począwszy od robienia kanapek poprzez rozmawianie, skończywszy na uprawianiu miłości. Osobę przy której nawet najbardziej prymitywna czynność jak spacer w deszczu potrafi być czymś niezwykłym, czymś niecodziennym. Każdy z nas czeka na osobę, dzięki której poranne wstawanie z łóżka będzie miało sens. Kiedy już ją znajdziemy, nie pozwólmy sobie jej odebrać. Szarpmy się z losem, walczymy z przeznaczeniem, ale nie pozwólmy pozbawić się szczęścia.
Reposted fromyveee yveee viafuck-off fuck-off
boundlessgog
Nie można się wyrzec palenia, gdy nie ma czego całować.
— Freud
Reposted fromvesania vesania viapaulala paulala
boundlessgog
Ale jeśli ktoś z was przeżył kiedyś coś podobnego - jeśli płakał całą noc, aż zabrakło mu łez - to wie, że w końcu przychodzi pewien szczególny rodzaj spokoju. Człowiek czuje się tak, jakby już nic nigdy nie miało się zdarzyć
— C. S. Lewis

December 30 2017

boundlessgog
1298 03af

December 05 2017

boundlessgog

Osobiście sam od pewnego czasu prowadzę swój system zarządzania sprawami "do załatwienia" i w zasadzie mógłbym wyznaczyć 4 poziomy wprowadzania takiego sytemu:

  • Poziom 0: nie stosuję żadnego systemu, mój czas dzielę między obijaniem się (nazywane czasem złudnie odpoczywaniem) i stresującymi momentami, gdzie robię ważne rzeczy na ostatnią chwilę. Zaleta: dużo czasu wolnego, wada: ciągłe, podświadome napięcie, ile to rzeczy jeszcze trzeba zrobić - co w zasadzie uniemożliwia pełny relaks.
  • Poziom 1: wprowadzam swoją metodologię zarządzania: tworzę listy rzeczy do wykonania, próbuję załatwiać kolejne sprawy z tych list. Jednak od razu się okazuje, że listy wydłużają się w zastraszającym tempie (bo trzeba dopisać jeszcze to, i to i tamto). Wada: drastyczne ograniczenie czasu wolnego, podniesienie poziomu stresu tym, co trzeba wykonać. Zaleta: niewiele zalet, może tylko uświadomienie sobie, czego jeszcze nie zrobiłem. Istnieje pokusa powrotu do poziomu 0, gdzie przynajmniej było dużo czasu wolnego.
  • Poziom 2: Jeżeli nie ulegniemy pokusie opisanej wyżej, po pewnym czasie osiągamy równowagę, gdzie ilość spraw przychodzących równa się ilości spraw załatwionych. U mnie pojawia się po około 3 tygodniach. Zaleta: zaczynamy mniej więcej ogarniać wszystkie sprawy. Wada: trzeba wkładać dużo energii, by zachować tę równowagę, zyskane poczucie kontroli może być złudne. Pokusa: skoro wydaje się nam, że już kontrolujemy nasze życie, mamy ochotę sobie odpuścić. Osobiście często padam właśnie na tym etapie.
  • Poziom 3: Jeżeli wytrwamy na poziomie 2, to po pewnym czasie listy spraw do załatwienia zaczynają się wyraźnie kurczyć. Większość nowych spraw załatwiamy od razu. Efekt: pojawia się duży nadmiar wolnego czasu. Aby nie stał się on wadą (dla niektórych może to być bardzo stresujące), musimy szybko wznieść się na
  • Poziom 4: w którym to dopiero możemy poświęcić zyskany czas na rozwój zainteresowań, naukę nowych rzeczy czy pogłębianie relacji, które są dla nas ważne.
  • Tak, zgadzam się, że wprowadzanie GTD i podobnych metod może być bardzo stresujące. ;)

Stresujące GTD - komentarz Maćka
Reposted fromargothiel argothiel viadobre-rady dobre-rady
boundlessgog

Wskazówki na życie


    1. Weź pod uwagę, że wielka miłość i wielkie osiągnięcia zawierają w sobie wielkie ryzyko.
    2. Gdy coś tracisz, nie trać tej lekcji.
    3. Stosuj zasadę SSS:
    • Szacunek dla siebie,
    • Szacunek dla innych,
    • Stuprocentowa odpowiedzialność za wszystkie swoje czyny.
  • Pamiętaj, że nie otrzymanie tego co chcesz, jest czasami cudownym łutem szczęścia.
  • Naucz się zasad, tak abyś wiedział jak je właściwie łamać.
  • Nie pozwól, aby mała niezgoda zaburzyła wielką przyjaźń.
  • Kiedy zdasz sobie sprawę, że popełniłeś błąd, natychmiast podejmij kroki, aby go naprawić.
  • Spędzaj trochę czasu samotnie każdego dnia.
  • Bądź otwarty na zmiany, ale nie porzucaj swoich wartości.
  • Pamiętaj, że cisza jest czasami najlepszą odpowiedzią.
  • Prowadź dobre, honorowe życie. Kiedy się zestarzejesz i będziesz je wspominał, przeżyjesz je z radością jeszcze raz.
  • Atmosfera miłości w twoim domu jest podstawą twojego życia.
  • Podczas kłótni z kochanymi osobami, zajmuj się tylko bieżącą sprawą. Nie przywołuj przeszłości.
  • Dziel się swoją wiedzą. To sposób na osiągnięcie nieśmiertelności.
  • Szanuj naszą planetę Ziemię.
  • Raz w roku pojedź do miejsca, w którym jeszcze nie byłeś.
  • Pamiętaj, że najlepsze partnerstwo to takie, w którym wasza wzajemna miłość przewyższa wasze wzajemne potrzeby.
  • Oceniaj swój sukces poprzez to, z czego musiałeś zrezygnować, aby go osiągnąć.
  • Podchodź do miłości i gotowania z beztroskim zaniedbaniem.
  • — Dalai Lama
    Reposted fromstonerr stonerr viadobre-rady dobre-rady
    boundlessgog

    Dom

    1. Utwórz „Kalendarz oczyszczenia domu z barachła”. Co dzień wybieraj mały obszar do ogarnięcia:

    • Dzień 1: porządek z czasopismami,
    • Dzień 2: porządek z płytami DVD,
    • Dzień 3: segregujemy książki,
    • Dzień 4: porządek z naczyniami kuchennymi.

    2. Przestrzegaj reguły: „Wszystko ma swoje miejsce i zawsze odkładam wszystko na swoje miejsce”. W ciągu tych 100 dni przestrzegaj 4 prostych zasad:

    • Gdy coś biorę, odkładam to na swoje miejsce.
    • Gdy coś otwieram, zamykam to.
    • Jeżeli coś upuszczam, podnoszę to.
    • Jeżeli coś zdejmuję, zawsze odwieszam z powrotem.

    3. Przejdź się po domu i znajdź 100 rzeczy, które wymagają interwencji – naprawiaj codziennie po jednej.

    • Wymień żarówkę,
    • Przyszyj guzik;
    • Napraw drzwiczki od szafki kuchennej.

    Szczęście

    4. Wszyscy psychologowie są zgodni – należy codziennie wypisywać od 5 do 10 rzeczy, za które jesteś wdzięczny.

    5. Sporządź listę małych 20 rzeczy, które uwielbiasz robić i upewnij się, że w ciągu najbliższych 100 dni będziesz robił przynajmniej 1 dziennie. Dla mnie to jest np. pisanie artykułów. Dla Ciebie to może być czytanie książki czy spacer z psem.

    6. Kontroluj swoją psychikę – zarówno pozytywne, jak i negatywne myśli. Wpisując je do dziennika dbaj o precyzję:

    • Jak często obwiniam siebie?
    • Czy zdarza mi się myśleć źle na temat innych? Itp.

    7. W ciągu kolejnych 100 dni śmiej się przynajmniej raz dziennie.

    Nauka / rozwój osobisty

    8. Wybierz ambitną książkę, która zmusza do myślenia i czytaj przez 100 dni krótki fragment.

    9. Dowiaduj się codziennie czegoś nowego. Nazwa kwiatka, stolica egzotycznego kraju, kompozytor ładnego utworu. Jeżeli nie udało Ci się zrobić nic w ciągu dnia, to naucz się przed pójściem spać jednego słówka w języku obcym.

    10. Nie narzekaj w ciągu 100 dni. Negatywne słowa powodują negatywne myśli, negatywne myśli powodują negatywne wyniki.

    11. Wstawaj codziennie o 1 minutę wcześniej. Wstawaj tuż po usłyszeniu budzika, otwórz okno, zrób parę prostych ćwiczeń. Za 100 dni będziesz wstawać o 1 h 40 minut wcześniej niż to ma miejsce teraz.

    12. W ciągu następnych 100 dni prowadź „Dziennik poranny”. Wpisuj do niego wszystko, o czym myślisz tuż po przebudzeniu.

    13. W ciągu najbliższych 100 dni skupiaj się na myślach, słowach i obrazkach odzwierciedlających to, kim chcesz być, jak chcesz żyć, co chcesz osiągnąć.

    Finanse

    14. Przygotuj budżet i odnotowuj każdy wydany grosik.

    15. Poszukaj w Internecie porad finansowych i wybierz 10 z nich, które będziesz stosować w ciągu 100 dni.
    Policz, ile zaoszczędzisz.

    16. Przez najbliższe 100 dni płać jedynie gotówką, a otrzymywaną resztę wrzucaj do skarbonki.

    17. Nie kupuj niczego większego w ciągu 100 dni.

    18. W ciągu najbliższych 100 dni znajdź przynajmniej godzinę dziennie na poszukiwanie źródła dodatkowego dochodu.

    Zarządzanie czasem

    19. W ciągu najbliższych 100 dni zawsze miej przy sobie notes. Zapisuj do niego wszystkie myśli (sprawy, listy rzeczy do zrobienia, daty spotkań itp.), dzięki czemu oczyścisz swój umysł.

    20. Sprawdź, jak w ciągu 5 dni wykorzystujesz swój czas – ile czasu zajmują dojazdy do pracy, sprzątanie, odpoczynek. Dzięki temu zorientujesz się jak wykorzystać pozostałe 95 dni.

    21. Wybierz 1 zadanie o niskim priorytecie, którego możesz nie wykonywać przez najbliższe 100 dni. Zamiast tego skup się na zadaniach o wysokim priorytecie.

    22. Określ 5 rzeczy, z powodu których ciągle tracisz czas. Jak domyślasz się, też można to zoptymalizować (np. grać / oglądać TV / siedzieć na Facebooku nie więcej niż 30 minut dziennie)

    23. Zrezygnuj z wielozadaniowości i przez najbliższe 100 dni wykonuj tylko 1 rzecz dziennie, usuwając przy tym „rozpraszacze”.

    24. Przez najbliższe 100 dni twórz wieczorem plan kolejnego dnia.

    25. Przez najbliższe 100 dni zaczynaj od najważniejszych spraw i dopiero później przystępuj do pozostałych.

    26. W ciągu najbliższych 14 tygodni rób przegląd każdego tygodnia. Podczas takiego przeglądu tygodniowego odpowiedz sobie na następujące pytania:

    • Co udało mi się zrobić?
    • Z czym sobie nie poradziłem (-am)?
    • Co robiłem tak, jak należy?

    27. W ciągu najbliższych 100 dni poświęcaj co wieczór parę minut na zrobienie porządku na biurku. Niech z rana przywita Cię idealny porządek.

    28. Sporządź listę wszystkich zobowiązań oraz złożonych obietnic, które masz spełnić w przeciągu najbliższych 100 dni. Weź czerwony długopis i skreśl to wszystko, co nie sprawi Ci radości ani nie przybliży do celu.

    29. Przez najbliższe 100 dni, zanim przejdziesz od jednego zadania do kolejnego, zadaj sobie pytanie: czy rozsądnie wykorzystuję swój czas?

    Zdrowie

    30. Zgubienie 500 gramów wagi wymaga spalenia 3500 kalorii. Jeżeli zmniejszysz zużycie kalorii o 175 dziennie, to już 100 dni później stracisz 2,5 kg!

    31. W ciągu najbliższych 100 dni jedz 5 porcji warzyw dziennie.

    32. W ciągu najbliższych 100 dni jedz 5 porcji owoców dziennie.

    33. Wybierz jedno ze swoich ulubionych, ale niekoniecznie zdrowych dań i zamień je na zdrowe.

    34. W ciągu najbliższych 100 dni używaj mniejszych talerzy i kontroluj ilość zjedzonych rzeczy.

    35. W ciągu najbliższych 100 dni pij tylko 100% naturalny sok zamiast napojów, które zawierają ogromne ilości cukru i konserwantów.

    36. W ciągu najbliższych 100 dni pij zamiast wody gazowanej tę niegazowaną.

    37. Ułóż listę 10 lekkich i sycących dań na śniadanie.

    38. Sporządź listę 20 zdrowych lekkich i zdrowych dań na obiad i kolację.

    39. Przygotuj listę 10 lekkich i zdrowych przekąsek.

    40.Wykorzystuj powyższe listy zdrowych dań do planowania posiłków w tygodniu. Rób to przez 14 kolejnych tygodni.

    41. Przez najbliższe 100 dni prowadź dziennik żywieniowy. Dzięki temu zrozumiesz ,czy trzymasz się planu, czy też spożywasz dodatkowe kalorie.

    42. W ciągu najbliższych 100 dni przeznaczaj przynajmniej 20 minut na ćwiczenia fizyczne.

    43. W ciągu najbliższych 100 dni noś krokomierz i staraj się robić 10000 kroków dziennie.

    44. Wyciągnij wagę i w ciągu najbliższych 100 dni wpisuj co tydzień do dziennika swoją wagę, obwód pasa itd.

    45. W ciągu najbliższych 100 dni miej włączone przypomnienia o tym, by co godzinę pić wodę.

    46. W ciągu najbliższych 100 dni medytuj, oddychaj, wizualizuj każdy dzień – to uspokaja umysł.

    Twoje relacje

    47. W ciągu najbliższych 100 dni znajduj w swoim partnerze coś pozytywnego i zapisuj to.

    48. W ciągu najbliższych 100 dni zapisuj wszystko, co robisz wspólnie z partnerem. Po upływie tego czasu pokaż partnerowi listę wszystkich pozytywnych rzeczy, które codziennie w nim (niej) zauważałaś (-eś).

    49. Zdefiniuj 3 czynności, które będziesz codziennie wykonywać w celu umocnienia relacji. Możesz mówić z rana do partnera „kocham Cię”, wychodzić z nim po obiedzie na spacer albo go przytulić.

    Życie w społeczności

    50. W ciągu najbliższych 100 dni poznawaj codziennie nową osobę. To może być sąsiad, którego wcześniej unikałeś (-aś), nowa osoba na Twitterze, wpis na nowym blogu itp.

    51. W ciągu najbliższych 100 dni spotykaj się z osobami, które podziwiasz i szanujesz.

    52. W ciągu najbliższych 100 dni odczekaj minutę, zanim odpowiesz komuś, kto Cię obraził albo rozczarował.

    53. W ciągu najbliższych 100 dni ani nie myśl ogłaszać swój werdykt, dopóki nie wysłuchasz obu stron w sporze.

    54. W ciągu najbliższych 100 dni staraj się robić przynajmniej jeden uczynek dziennie. Niech nawet mały.

    55. W ciągu najbliższych 100 dni chwal wszystkich, którzy na to zasługują.

    56. W ciągu najbliższych 100 dni uważnie słuchaj. Gdy druga osoba mówi, słuchaj jej, zamiast zastanawiać się nad swoją odpowiedzią. Upewniaj się, że dobrze ją rozumiesz, żeby uniknąć ewentualnych nieporozumień.

    57. W ciągu najbliższych 100 dni ćwicz empatię. Zanim oskarżysz drugą osobę, spróbuj zrozumieć jej punkt widzenia. Bądź ciekaw drugiej osoby, jej przekonań, doświadczenia życiowego, motywów działania.

    58. W ciągu najbliższych 100 dni żyj własnym życiem i nie porównuj siebie do kogokolwiek.

    59. W ciągu najbliższych 100 dni dopatruj się dobrych intencji w zachowaniu innych osób.

    60. W ciągu najbliższych 100 dni przypominaj sobie o tym, że każdy stara się robić wszystko najlepiej jak tylko potrafi.

    boundlessgog
    3824 4f16 500
    Reposted fromnienie nienie viadobre-rady dobre-rady
    boundlessgog
    Boże, daj mi odwagę, bym zmieniał to, co zmienić mogę. Użycz mi pogody ducha, żebym pogodziła się z tym, czego zmienić nie mogę. I daj mi mądrość, żebym potrafiła odróżnić jedno od drugiego.
    — Marlo Morgan "Wołanie z końca świata"
    Reposted fromtobecontinued tobecontinued viadobre-rady dobre-rady
    boundlessgog

    Słyszeliście o prawie Fuck Yes or No? Jeśli chcesz się zaangażować w związek z kimś nowym musisz być przekonana/ny alby wrzasnąć mentalnie: tak kurwa, chcę tego!!

    I wiesz co? Druga strona też musi być mentalnie gotowa na to aby krzyczeć coś takiego samego o tobie.

    Owszem możesz jednorazowo pieprzyć się z kimś kto ci się podoba. Ale związek z kimś komu musisz cały czas nadskakiwać?

    Owszem możesz godzinami analizować jej.jego zachowanie, zastanawiać się co powiedziałaś dobrze a co źle, czy byłaś wystarczająco dobrze umalowana, elokwentna dowcipna, rozkłdałaś dobrze nogi, jęczałaś do taktu i czy oczywiście jemu było dobrze i miał orgazm.

    Ale to jebanie kota.

    Sprawa jest prosta: jeśli nie widzisz na swój widok reakcji : FUCK YES to po co ci to? Chcesz być jak bokser,, który wychodzi na ring i cały czas dostaje po ryju? Jak ta brzydsza z dwóch przyjaciółek, gdzie wszyscy interesują się tylko tą drugą ładniejszą?

    Jeżeli ktoś nie oddzwania na Twoje telefony, jeśli musisz czekać godzinami na jego.jej sms-y to zwyczajnie ma cię w dupie.

    Jesli taktuje cię na zasadzie – jestem z Tobą bo nikogo lepszego nie było na razie w okolicy to tylko brniesz w samo upokorzenie. Wystawiasz policzek i mówisz: wal w niego.

    Nawet jeśli się z Tobą zwiąże za rok, za dwa, za trzy będzie cię zdradzał. Albo będzie cię zdradzała.

    Szanuj siebie.

    Nie przyjmuj litości. Litość kończy się źle. Albo niech mówi FUCK YES na twój widok albo niech spada.

    Jeszcze raz – szanuj siebie. To będą szanowac cię też inni.

    — Pokolenie Ikea
    Reposted fromSmerfMaruda SmerfMaruda viadobre-rady dobre-rady

    December 03 2017

    Rozumiem, dlaczego się z Tobą ożeniłem. To proste. Jeden czasownik odmieniony w trzech czasach. Kochałem Cię. Kocham Cię. Będę Cię kochał.
    — (via niewidoczny-smutek)
    Reposted fromdivi divi viaawakened awakened
    boundlessgog

    NAJLEPSZA MIŁOŚĆ TO PRAWDZIWA PRZYJAŹŃ PLUS NAMIĘTNOŚĆ.

    Reposted frombellla bellla viaawakened awakened
    Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
    Could not load more posts
    Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
    Just a second, loading more posts...
    You've reached the end.

    Don't be the product, buy the product!

    Schweinderl