Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 18 2017

boundlessgog
Poznałem kogoś. To był przypadek. Nie szukałem jej. To było jak burza. Ona powiedziała coś, ja jej odpowiedziałem. (…) Jest zupełnie szalona. Sprawia, że mam ochotę się śmiać. (…) Nie wiem, co jest między nami. Nie wiem, dlaczego miałaby marnować na mnie swój czas.
boundlessgog
Co sobie myślisz? Co sobie myślisz? Co sobie myślisz? Widząc mnie..
— KORTEZ
boundlessgog
boundlessgog
Ale prawda jest też taka, że zakochany człowiek jest szalenie zachłanny na tę drugą osobę. Pamiętam, jak budowaliśmy bąble czasowe, aby być ze sobą. Choćby przez chwilę. Jadąc z Krakowa do Lublina, nie jechałem bezpośrednio. Przyjeżdżałem na 20 minut do Warszawy, żeby spędzić ten moment z Dorotą na dworcu. Stawało się na głowie, żeby zobaczyć, powąchać, poczuć. — Mariusz Bonaszewski
boundlessgog
Czasami ludzie podejmą jakąś decyzje myśląc, że to jest to. Kierują się rozsądkiem, ale nie czując sercem. Wpakują się związek z kimś, nie dlatego, że są gotowi i tego chcą tylko, bo jest akurat miło i mają potrzebę bycia kochanym. Albo pod wpływem impulsu z kimś zerwą zostawiając wszystko rozdrapane, rezygnując z prawdziwego uczucia. Czasami zmienią prace tylko dlatego, że potrzebują samego faktu zmiany lub coś w poprzedniej denerwowało. I żyją z poczuciem, że tak ma być aż któregoś dnia dochodzą do wniosku, że wszystko jest nie tak jak być powinno. Nowa praca zaczyna ich nudzić, nie rozwija, a spokój którego chcieli ich wyniszcza. Nowy związek nie jest tym super wymarzonym związkiem, w którym mieli żyć jak dwie wolne realizujące się i wzajemnie się uzupełniające jednostki. I z dotychczasowego walecznego pewnego siebie lwa, chodzącymi swoimi drogami stali się małym wysterylizowanym bojącym się własnego cienia kotkiem. I dopiero wtedy rozgrywa się prawdziwy dramat, bo nie potrafią się wycofać, ze wstydu, ze strachu by kogoś nie urazić lub nie skrzywdzić. Nagle dociera do nich, że poprzednia praca jednak nie była taka zła i chcieliby wrócić. A to co zostało rozszarpane, chcieli by grubymi nićmi zeszyć. I choć czasu nie da się cofnąć, to można zawsze zrobić krok w tył, który się okaże dwoma w przód. A w kwestii własnego szczęścia, należy być egoistą. I lepiej to zrobić szybko, niż tkwić w czymś długie lata zasypiając u boku nie "tej" osoby, i budząc się do nie "tamtej" pracy. - W.N.
boundlessgog
Najlepszym testem, jaki można sobie zrobić w związku jest pytanie: a pozwoliłabyś/pozwoliłbyś, aby tak cię traktował twój najlepszy przyjaciel? Czy pozwoliłabyś, aby twoja przyjaciółka wsadziła ci świeczkę w dupę? Raczej nie, prawda? Patologii się nie ratuje. Z patologii się spierdala. I nie ma znaczenia, że patologia później płacze, albo przeprasza, albo obiecuje poprawę, albo wmawia, że to twoja wina, albo przekonuje, że się na to „zasłużyło”, albo zawistni ludzie chcą zniszczyć wasz związek.

May 16 2017

boundlessgog
To bez znaczenia.
— GOG
boundlessgog
Potrzebny mi ktoś, kto przyjmie mnie razem z tym wszystkim. Kto powie do mnie ‘Mała’ i pozwoli mi taką być. Kto powie ‘puść te wszystkie sznury, którymi się splątałaś’ i one puszczą. Kto powie ‘jestem’ i naprawdę tu będzie. Kto nie złoży reklamacji. Nie odda z powrotem do serwisu, bo uzna, że jednak nie chce się męczyć. Kto będzie chciał mnie rozkręcić. Zajrzeć do środka. Ubrudzić się. Powymieniać zepsute części. Żebym w końcu nie musiała być z kamienia. Żebym mogła się rozpaść. Rozpuścić. Rozlać. Rozkleić. Żeby chciał. Nie zraził się. Strzegł. Zebrał mnie i schował w ramionach. Trzymał. Trzymał tak całą noc. Żebym mogła spokojnie zasnąć. Uspokoić wszystkie rozdygotane części. Rozchwiane fragmenty. Żeby to w końcu ktoś bronił mnie. Żeby to w końcu przy mnie ktoś czuwał. Żebym to w końcu ja mogła zamknąć oczy. Żebym nie musiała nic wiedzieć. Żebym nie musiała stać na baczność. Żebym mogła wyłączyć radar, czujniki i alarmy. Żebym nie musiała się spieszyć. Uciekać. Zrywać się na budzik. Na znak. Na sygnał. Na niepokojący dźwięk. Na wypadek niebezpieczeństwa. Żebym była pewna, że mogę tu być. Że nikt nie liczy mi czasu. Nie daje mi go na kredyt. Nie nalicza sekund płatnych w późniejszym terminie. W ratach. Z odsetkami. Żebym była na stałe. Bez możliwości wypowiedzenia. Zerwania. Odstąpienia. Nie na okres próbny. Nie na trzy miesiące. Nie na rok plus miesiąc gratis. Nie na gorszy dzień. Nie na noc. Nie na dwie. Nie na kolację bez śniadania. Żebym była na co dzień. Nie na telefon. Nie z dostawą do domu. Nie w biegu. Nie na szybko. Bez umów. Bez podpisów. Z chęci. Bo lubi na mnie patrzeć. Bo nikt nie wybucha mu tak w rękach, jak ja. Bo nie chce, żebym bała się życia. Bo nie dopuści do mnie więcej wątpliwości. Nie pozwoli. Obroni. Żebym mogła obudzić się w tym samym miejscu. Żeby nadal był. Żeby trzymał. Żeby było mi ciepło.

May 15 2017

boundlessgog
Powinnam mieć blokadę na rozmowy przy rozbieżności promili większej niż pół, w glowie zamieszanie, ale uspokoiłaś mnie. Gdy robie tak długie pauzy, po przeczytaniu wiadomosci, to mysle, i zatracam sie w tym. Potrzebuje mocnego szarpniecia, aby wrocic, i znow znalazlam sie w jednym obszarze pamięci. Bardzo chcę.

May 14 2017

boundlessgog
cała drże.

May 12 2017

boundlessgog
8871 ae18

May 11 2017

boundlessgog
'Wpadłam po uszy'
— GOG

May 10 2017

4779 2121 500

stu-sutcliffes:

Billy Name, Andy Warhol, Sterling Morrison, Fred Hughes, Lou Reed, Paul Morrissey and Viva o n the way to John Cale’s wedding to Betsey Johnson, 1968

Reposted fromLauderdak Lauderdak viaRecklessKid RecklessKid
boundlessgog
#507
boundlessgog
6393 7bdb
Reposted fromnajmilej najmilej viadoubleespresso doubleespresso
boundlessgog
boundlessgog
6141 6899 500
"Ości" 20
boundlessgog
boundlessgog
2968 47cb
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl